środa, 16 września 2015

Z zycia wolontariusza

Pisząc tego posta powinnam zacząć od wyjaśnienia czym (dla mnie) jest wolontariat. Otóż jest to dobrowolne pomaganie innym ludziom bez korzyści materialnych dla siebie. Taki rodzaj pracy bez zapłaty. Może być to zarówno oferowanie komuś dóbr materialnych, jak i wsparcia lub pomocy w nauce. Wolontariat to dawanie cząstki siebie innym ludziom. 


Moja przygoda zaczęła się w ostatniej klasie technikum. Już rok wcześniej próbowałam wstąpić do koła wolontariatu, ale wystąpiły pewne komplikacje, które mi to uniemożliwiły, więc zaczęłam dopiero we wrześniu 2014r. 

Pierwszym krokiem po wstąpieniu do koła wolontariatu było określenie czym/ kim się chce zajmować. Wybrałam podstawówkę znajdującą się w pobliżu i akcje okazjonalne. 

Dzień Dawcy Szpiku 


Była to dość dobrze nagłośniona akcja, mająca na celu pobranie wymazów potencjalnych dawców szpiku. Zarejestrowaliśmy sporo nowych osób. Starszych i ledwie mających 18 lat, wysokich i niskich, odpowiednio zadbanych przez babcię i bardzo szczupłych. Liczy się chęć pomocy innym, a nie wygląd. A bycie dawcą szpiku to wielka odpowiedzialność.

Świąteczna zbiórka żywności 


Akcja trwała 3 dni, głównie w pobliskich marketach. Ja byłam obecna w sobotę i niedzielę. Zadaniem uczniów było rozdawanie ulotek przy wejściu, a nauczycieli - odbieranie żywności ofiarowywanej przez klientów. Nic trudnego, a tyle satysfakcji :) 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy


To wydarzenie budzi wiele spornych emocji w ludziach, ale mimo to spora ich ilość wciąż daje datki na potrzebujące osoby. Wolontariuszy w Lublińcu (głównie z mojej szkoły) był ogrom, więc wybrałam pobliską stację benzynową jako swoje miejsce postoju. I to był dobry traf, bo było o wiele cieplej niż na dworze a i na brak ludzi nie można było narzekać ;) 

Mogę również pochwalić się byciem potrójnym dawcą
  • krwi (którą oddaję regularnie co 3 miesiące i tu w Hiszpanii również będę) 
  • szpiku (w przypadku zgodności z biorcą skontaktują się mną) 
  • narządów (raczej pośmiertnie, ale jeśli moi bliscy będą w potrzebie, jestem w stanie im oddać cząstkę siebie) 


Samo oddawanie krwi sprawia mi radość, daje mi satysfakcję i po prostu mnie uszczęśliwia :) Dlatego korzystam z tego jak tylko mogę. 

Najbardziej intensywną i ogromnie przyjemną aktywnością, jaką wybrałam, było spędzanie czasu z dziećmi w wieku 7-12 lat na świetlicy szkolnej w SP3 w Lublińcu. Początkowo bywałam tam 2-3 razy w tygodniu po godzinie, że względu na szkolne obowiązki. Po ukończeniu roku szkolnego przez 2 miesiące jeździłam tam cztery razy w tygodniu na 3 lekcje i 4 przerwy. Ogromnie zżyłam się z niektórymi dziećmi :) Spędzanie czasu ze sobą to była obustronna przyjemność, niezależnie od tego czy się bawiliśmy czy odrabialiśmy zadania domowe. Polubiłam się także z paniami opiekunami, więc przychodzenie tam było dla mnie wielką frajdą. Do tej pory pamiętam teksty typu: "Niech pani nie idzie! Co tam matura, niech pani z nami zostanie!", podrywy na kapselki z tymbarka ("jesteś moim marzeniem", "kocham cię" itp.) czy ogrom przytuleń każdego dnia, połączony z wykrzykiwanymi hasłami "moja pani!" itp. To było mega miłe i motywujące :) 



 






A całość zasług została ukazana na Gali Wolontariatu, na której członkowie naszego szkolnego kółka zostali publicznie docenieni :) 


Inne osoby pomagały także w odrabianiu prac domowych z dziećmi, które były w gorszej sytuacji materialnej, rozmawiali z osobami starszymi z domów opieki lub brali udział w innych akcjach okolicznościowych. Niestety wolontariuszy jest coraz mniej, więc jeśli TY czujesz chęć na poznanie nowych osób, na niezapomniane wrażenia i uzyskanie wewnętrznej satysfakcji - nie zwlekaj i zacznij pomagać! :) WARTO.

A tymczasem kliknij w linki - to tylko kilka sekund ;)

22 komentarze:

  1. piękna postawa, gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam być wolontariuszem, ale jakoś nie po drodze mi :)

    Przetestuj i powiadom mnie o swoich wynikach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się bardzo chce to zawsze znajdzie się sposób :) Trzymam kciuki za to, żeby w Twoim przypadku też tak było ;)

      Usuń
  3. Świetnie,że opisałaś to i że jesteś takim dobrym człowiekiem <3
    oby jak najwięcej takich osób było!
    Ja jestem dawcą,ale dopiero po mojej śmierci.Jestem zapisana na dawca.pl oraz w Holandii również wypisałam oświadczenie woli :)
    Kliknęłam z przyjemnością :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie, piąteczka! :) Witam w gronie dawców i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Świetna sprawa, ja sama chcę zostać taką wolontariuszką, tylko, że w domu dziecka :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, dzieciaki na pewno ucieszą się z Twojej obecności :)

      Usuń
  5. świetna sprawa, trzeba to doceniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nagłaśniać, bo wolontariuszy jest coraz mniej :/

      Usuń
  6. Coś wspaniałego w jaki sposób pomagasz innym!
    Dla mnie niezwykłe jest to, że w razie wypadku ktoś może nosić Twoje serce, wątrobę (..) :) Jesteś wspaniała!
    Sama jestem wolontariuszką! Głównie jest to teraz dla mnie pomoc w akcjach okazjonalnych, ale również na ŚDM w Krakowie. Czeka nas dużo pracy.
    Myślę, że nie jedną osobę zachęciłaś do rozważenia decyzji o podjęciu się wolontariatu!
    Młynarz Anna http://littlepeople00.blogspot.com/2015/09/01-where-do-broken-hearts.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest normalne :) Bardziej zależy mi na życiu u zdrowiu bliskich niż na własnym (mimo że je uwielbiam), więc jest to oczywiste, że byłabym w stanie oddać im swój narząd :) Ale dziękuję za miłe słowa :)

      I witam w gronie wolontariuszy! ŚDM to wielka akcja, więc czeka Cię naprawdę sporo pracy przy tym.. ;) Podziwiam za zaangażowanie :)

      Usuń
  7. Pustą miskę i Pajacyka często klikam :) Super masz postawę! Też byłam kiedyś wolontariuszką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo :) Najlepiej dodać te strony do zakładek lub ustawić jako startowe, wtedy na pewno się o nich nie zapomni :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Podziwiam Cie:)
    Oczywiscie poklikalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego podziwiać :)

      Dziękuję! :)

      Usuń
  9. To jest coś wspaniałego pomagać takim ludzia, ja również w technikum chodziłam i pomagałam w każdy możliwy sposób! a radość tych dzieci bezcenna <3
    Super wpis i powodzenia ;*
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie :) Uśmiech na twarzach i radość w oczach innych osób, zwłaszcza dzieci, jest czymś wspaniałym :)

      Dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Naprawdę jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania. Dzisiaj jest coraz mnie ludzi, którzy chcą pomagać. Boją się tego? Nie wiem, aczkolwiek Ciebie podziwiam :3
    http://obudzona-ze-wschodem-slonca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ilości osób chętnych na zaangażowanie ew szkolny wolontariat niestety muszę przyznać Ci rację :/ A szkoda, że tak niewielu chce poświęcić godzinę czy dwie dla innych... Przecież to przynosi obustronne korzyści (wolontariuszowi daje satysfakcję).

      Usuń
  11. Ah, jak ja Ci zazdroszczę możliwości oddawania krwi..;) wszystkim, którzy mogą, zazdroszczę! Ale staram się namawiać wszystkich znajomych (i nie tylko), żeby także zostali dawcami (zarówno krwi jak i narządów). To jest ważne.
    Pozdrawiam ;)
    Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolei ja Tobie współczuję, że nie możesz... ;) Może kiedyś da radę :) Ale najważniejsze jest to, że chcesz pomóc i namawiass innych - liczą się chęci, nie tylko efekty.

      Usuń