czwartek, 2 lipca 2015

Poczatek przygody jako au pair

Zaczęło się!
Po wielu tygodniach brnięcia przez rozmaite agencje w celu poszukiwań idealnie odpowiadającej mi host rodziny, wreszcie znalazłam tą jedną, której postanowiłam dać szansę. Dziś wpłaciłam pieniądze i otrzymałam bilet do Madrytu, co w skrócie oznacza, że oficjalnie jestem au pair :D Nie traktuję tego jako pracę, raczej jak wymianę kulturową, poprawianie umiejętności językowych w zakresie angielskiego i (przede wszystkim) hiszpańskiego oraz przygodę życia w jednym :) Nie chcę stać się po prostu nianią. Wizja bycia siostrą, członkiem rodziny, jest o wiele bardziej interesująca i daje więcej satysfakcji. 





Od teraz mogę już oficjalnie zacząć odliczać do wylotu, który niestety odbędzie się dopiero po wakacjach. Patrząc optymistycznie, mam więcej czasu na to, by pozałatwiać ważne sprawy i się pożegnać ;) Rodzą się też pewne obawy:
  • czy sprostam oczekiwaniom rodziny?
  • czy dogadam się z wszystkimi domownikami przynajmniej w podstawowych kwestiach? (host mama nie mówi po angielsku, sólo español)
  • czy chłopcy będą ze mną w odpowiednich relacjach?
  • czy nie zaginie mi bagaż? (to śmieszne, ale właśnie ta kwestia mnie niepokoi najbardziej, zwłaszcza po przeżyciach z ostatnich dni)
Jednak jako niepoprawna optymistka, puszczam te myśli w dal, a skupiam się na pozytywach:
  • spędzę rok w moim wymarzonym kraju i przekonam się jak tam wygląda życie codzienne
  • poznam nową kulturę, tradycje, kuchnię, a także wezmę udział w wydarzeniach typowych dla Hiszpanii
  • jeden z ważniejszych pozytywów - poprawię swój hiszpański ;)
  • zdobędę większe doświadczenie w opiece nad dziećmi, co ułatwi znalezienie "pracy" w przyszłości
  • odpocznę od brata i większości domowych obowiązków :P
  • dostanę pieniądze za wykonywanie niewielkich obowiązków
  • czekają mnie 2 tygodnie wakacji w dowolnie wybranych przeze mnie miejscach ;>
  • nie będę musiała aż tak brutalnie wkraczać w dorosłość, podatki, pracę i wszystkie inne złe sprawy
  • ten rok to może być moja przygoda życia :)
Tak więc generalnie jestem dobrej myśli. Jeśli ktoś miałby jakieś rady dotyczące bycia au pair itp - śmiało! Chętnie poczytam :)





7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję,że miło spędzisz ten rok w Hiszpanii.
    Po szkole (czyt. po maturze),zamierzam wyjechać jako au pair,ale nie wiem czy w Europie czy USA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz jeszcze dużo czasu na to, by się zdecydować :) jeśli jakiś kraj szczególnie Cię do siebie przekona, na pewno właśnie tam będziesz szukała ofert ;)

      Usuń
  2. ja tak Ci zazdroszczę tej Hiszpanii, że szok:(
    zabierz mnie w walizkę:(
    ja już obserwuję: one-day-to-my-life.blogspot.com - wpadaj:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolne miejsce w walizce powinno się znaleźć, więc zapraszam ;)
      a na bloga chętnie zajrzę :)

      Usuń
  3. fajne, takie połączenie fajnego z pożytecznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie :) jeśli ktoś chce spróbować życia w wymarzonym kraju, ale nie być obciążonym kosztami i formalnościami, bycie au pair jest idealnym sposobem :)

      Usuń
  4. Www.styloowi.blogspot.com <-- klik'ajcie ;^

    OdpowiedzUsuń